Świąteczna gorączka, czyli jak uniknąć kolejek u fryzjera?!

Zbliża się najlepszy czas w roku, który chyba wszyscy uwielbiają, najbardziej kolorowy, klimatyczny, najcieplejszy mimo pogody, najbardziej lubiany przez dzieci i znienawidzony przez gospodynie domowe;)  

2017-12-05 12:28:44
Boże Narodzenie, niewątpliwie, mimo iż nie najważniejsze Święto, ale najbardziej wyczekiwane i najkosztowniejsze w roku. Jak je przeżyć i nie zwariować? Z chęcią dziś podyskutujemy na ten temat. Ach, kto nie lubi Bożego Narodzenia?! Jeśli ktoś taki istnieje to niech przerzuci kilka kartek dalej, bo tym razem nie tylko o włosach, ale o całokształcie końca roku.
Jest to zdecydowanie najlepszy i najbardziej pracowity okres w roku w salonach fryzjerskich i kosmetycznych. Jesteśmy zapracowani, wyrabiamy nadgodziny w salonach, czasem już nawet uśmiechamy się przez łzy do klientów, bo przecież też, jak każdy inny katolik, obchodzimy te święta tak samo jak Wy. Ale nie rozczulajmy się, kochamy swoją pracę i nie dość, że możemy uszczęśliwić swoimi umiejętnościami ludzi to jeszcze możemy nieźle podciągnąć budżet na koniec roku i wydać go na świąteczne szaleństwo i premie/prezenty dla pracowników. Jasne, my też oprócz wizyty u fryzjera/kosmetyczki, musimy zrobić zakupy, zaplanować święta, ugotować i przyjąć setki ludzi, którzy często zapominają, że terminy w grudniu do fryzjera szybko topnieją. A więc drogi kliencie oto kilka rad na czas tak ważnego dla Nas wszystkich czasu.
Po pierwsze nie czekajcie z umówieniem się do fryzjera na ostatnią chwilę! Zwłaszcza na dłuższe zabiegi takie jak koloryzacja! W Naszych Salonach w grudniu panuje chaos, musimy dobrze wyważyć czas dla klientów, czas na ogarnięcie stanowiska, aby każdego z Was ugościć w normalnych warunkach, a nie na stanowisku, gdzie walają się włosy dookoła oraz narzędzia i miseczki po farbach. Musimy również mieć kilka chwil dla siebie na pożywienie się w ciągu dnia, ponieważ często pracujemy po 10-12 godzin (np. ja), musimy chwilkę odsapnąć, aby dać odpocząć swoim kończynom i nabrać sił na kolejne kilka godzin. Więc pomyślcie już w październiku czy listopadzie o zamawianiu terminów, aby nie okazało się, że nie ma już miejsc u Twojego i innego fryzjera na około.
Nie rób spektakularnych zmian na chwilę przed świętami na głowie (chyba, że bezgranicznie ufasz swojemu fryzjerowi), bo jeśli coś pójdzie nie po Twojej myśli, możesz już nie mieć szans do końca roku na zmianę wizerunku na inny. A chyba nie chcesz kończyć roku we fryzurze, która nie cieszy Twojego oka?
Koniecznie pamiętaj również wcześniej umówić się na makijaż i fryzurę okolicznościową na Sylwestra. To dzień, w którym godziny pracy często są ograniczone ze względu na imprezy, Twój fryzjer również może się przecież na taką wybierać.
Jeśli planujesz wizytę w Wigilię, pamiętaj, aby wcześniej dowiedzieć się czy Twój fryzjer będzie miał otwarty lokal w ten dzień i czy będzie mógł Cię przyjąć. Mój Salon w Wigilię jest zamknięty, ten czas poświęcam dzieciom, strojeniu choinki i kuchni;) Oczywiście wiele salonów będzie otwartych, więc warto się zorientować w temacie, gdyż np. w tym roku Wigilia wypada w niedzielę.
Umawiając się na fryzurę okolicznościową do salonu warto przekazać fachowcowi jakiego typu fryzura Cię interesuje, aby mógł poświęcić Ci odpowiednią ilość czasu.
 W obecnych czasach bardzo modne i bardzo fajne jest kupowanie w gabinetach karnetów do fryzjera/kosmetyczki/masażysty w formie bonu podarunkowego. To świetny prezent dla bliskiej osoby, która nie ma czasu lub odmawia sobie z jakichś powodów takich przyjemności. Warto dowiedzieć się wcześniej czy Twój fryzjer posiada taką możliwość, u mnie jest to popularna metoda obdarowania najbliższych, nie tylko na święta, ale np. urodziny, dzień kobiet itp. Sama bardzo chętnie taki prezent bym dostała. Bo czy jest coś fajniejszego od chwili luksusu, spokoju po świątecznej gonitwie?
Świąteczna gorączka i tak dopadnie każdego z Nas, a więc w tym roku zacznijcie planować wszystko wcześniej, może wtedy uda się jej w jakimś stopniu uniknąć. Ja swoje plany zaczynam już w listopadzie. Gdy tylko w sklepach pojawiają się świąteczne gadżety i słodkości. Na początek rozplanowuję budżet, koszt prezentów, co komu i w jakiej kwocie. To samo dotyczy jedzenia. Wyliczam potrawy, robię listę zakupów spożywczych, żeby nie stać w kilometrowych korkach przy kasie na tydzień przed świętami. Na początku grudnia przychodzi czas na dekorowanie salonu i mieszkania. Uwielbiam żywe choinki, drewniane dekoracje, lampki, bombki, sztuczny śnieg, girlandy i całą tą cudowną oprawę Bożego Narodzenia. Ach, wszędzie Mikołaje, światełka, zapachy pomarańczy i pierników, jabłka i cynamonu... Jak tu nie kochać tych świąt?! Kiedy już wszystko udekorowane zabieram się za pierniki, które moi synowie uwielbiają ze mną dekorować na swój sposób. Czyli jest mega słodko i mega kolorowo;) Ostatnie dwa-trzy tygodnie przed świętami poświęcam pracy, która sprawia mi ogromną radość, wymieniam się często z klientkami przepisami na świąteczne potrawy. A wieczorami lepię pierogi i piekę ciasta w domowym zaciszu.
Mimo iż grudzień to bardzo pracowity czas i nie jeden raz jestem przemęczona na wskroś, nie wyobrażam sobie inaczej tego wszystkiego. Trzeba dać z siebie bardzo dużo, ale jest to warte swojej ceny. Każdy uśmiech klienta, składanie życzeń, domowy wypiek do kawy podczas zabiegu, upominek, zjedzony piernik czy wymiana „do siego” jest wisienką na torcie kończącego się w właśnie roku. I zawsze zamykam go z przymrużeniem oka, myśląc o tym, że spotkam się z klientami za rok;)
A My fryzjerzy pamiętajmy o drobnych upominkach dla klientów podczas wizyt, przecież często są z nami latami, a taka lojalność w dzisiejszych czasach to niezwykłe potwierdzenie, że to co robimy jest tego warte.
I z tego miejsca życzę Wam wszystkim, drodzy czytelnicy, klienci, koledzy/koleżanki po fachu, współtworzący ten świetny magazyn – zdrowych, spokojnych i spełnionych Świąt Bożego Narodzenia oraz wspaniałego i szczęśliwego kolejnego roku. Do „zobaczenia” za rok!
W świątecznym nastroju pozdrawiam Was – Iv
O mnie:
Od kilkunastu lat w zawodzie fryzjera. Hobbystycznie również zajmuję się makijażami. Na swoim koncie mam kilkuletnią pracę przy sesjach zdjęciowych z modelkami, fotografami, stylistami. Prowadzę swój salon fryzjersko-kosmetyczny, w moim mieście. Prywatnie matka dwóch chłopców – niestety żadnej córki do czesania ;) Uwielbiam pracę z ludźmi, podróże i wyzwania. Kocham swoją pracę i wszystko co z nią związane, bo fryzjerstwo to nie tylko praca, to pasja, która daje miliony możliwości.
 

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: