Trudny temat

Czasami, idąc ulicami Krakowa, myślę sobie, dlaczego tak wiele kobiet się oszpeca fryzurą, strojem, makijażem.

2017-12-11 12:54:51
Czasami, idąc ulicami Krakowa, myślę sobie, dlaczego tak wiele kobiet się oszpeca fryzurą, strojem, makijażem. Długo byłem przekonany, że wynika to z nieświadomości czy niewiedzy, jak wyglądać lepiej. Ale w dobie internetu czy miliona programów poradnikowych, typu “jak wyglądać lepiej”, ten argument brzmi absurdalnie. Był nawet moment, gdy sam miałem poczucie misji, by oświecać kobiety, jakie fryzury są dla nich najlepsze. Aż do czasu wizyty Iwony w moim salonie. To był wstrząs, który potem niestety wielokrotnie w różnych innych opowieściach powracał.
Iwona, gdy pierwszy raz do mnie przyszła, wyglądała dramatycznie. Zniszczone blond włosy, solarium i mocno niechlujne ubranie: tu plama, jakiś oderwany guzik, zacieki pod pachami. Nie znaliśmy się wtedy dobrze, więc podszedłem do sprawy fachowo. Zaproponowałem mocne podcięcie włosów plus silny zabieg regenerujący. Ponieważ to była sobota i wypadła mi kolejna klientka, więc zrobiłem też Iwonie delikatny makijaż. Zmiana była ogromna. A ja miałem poczucie, że odwaliłem kawał dobrej roboty. Tyle tylko, że Iwona więcej się u mnie nie pojawiła. Spotkałem ją jakiś czas później na mieście. Wyglądała jeszcze gorzej. Nie wytrzymałem. Podszedłem. Mówię: “Iwona, przyjdź na pielęgnację. Twoje włosy dłużej tak nie pociągną. Są naprawdę zniszczone”. I wtedy ona nie wytrzymała:
– Ty prawie zniszczyłeś to moje życie.
Zamarłem. Ale doświadczenie mi pokazuje, by w takich sytuacjach tylko słuchać. Że zazwyczaj kryje się tam ukryta jakaś trudna historia.
– Ja?
– Tak. Jak wróciłam od Ciebie do domu to jeszcze bardziej się napalił. Jeszcze mocniej gwałcił. Jeszcze bardziej upokarzał.
– Iwona, co Ty mówisz?
– Pytaj, co on mówił: “dla kogo kur… tak pięknie wyglądasz?”. To mówił.
I wtedy do mnie dotarło, jak płytkie były moje sądy. Jak wiele kobiet celowo odbiera sobie atrakcyjności, bo bycie piękną boli. Bo kojarzy się z przemocą. Z nadużyciem. Z bólem. Że to w komediach romantycznych seks wiąże się z czułością i bliskością, ale często w życiu nie. Od tego czasu nie oceniam. Czasem tylko myślę, że za każdym niespójnym wyglądem może się kryć prawdziwy dramat.
 
OSKAR BACHOŃ
 

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: